Translate
niedziela, 31 lipca 2016
Wakacje, grzyby, nalewki ......
Urlop się kończy :(
Pogoda była raczej średnia , często typowo barowa . Trzeba było sobie organizować różne zajęcia od różnego typu gier i zabaw, przez zwiedzanie, zbieranie grzybów po typowe wypady do baru ;P
Grzybów w tym roku ci u nas dostatek , więc przyjemnie było wyjść do lasu i nie wrócić z pustymi rękami. Oczywiście suszyliśmy, robiliśmy słoiczki jak i jajecznica na kurkach też była mniam i to nie raz. O święta w tym roku martwić się nie będę.
Odpoczęliśmy, pobyczyliśmy się i naładowaliśmy baterie i to porządnie na najbliższe miesiące.
W tym roku dostałam od taty wielką księgę nalewek więc szaleję. Po to ją mam żeby działać i działam. Przeróżnego rodzaju nalewki, nastawy i nie tylko...
Nastawiłam sobie nawet gin swojej roboty i czekam..... a czekać trzeba długo bo aż ok. 5 mies.
Trudno mi będzie bo bardzo lubię gin ale cóż żeby było jak należy trzeba poczekać. Do świąt dam radę ale nie dłużej ( hi, hi, hi ). Przerabiam wszystko co mogę aby zima była przyjemna w tym oczekiwaniu na wiosenne słońce......
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Marzenie .......
No mam takie, zresztą niejedno ale ostatnio jakoś na tym jednym się bardziej skupiłam.
Marzy mi się wyjazd do Toskanii. Zamykam oczy i widzę taką cudowną
winnicę , w której można skosztować różnego rodzaju win. Mmmhhhmmmm
Jeżeli ktoś z Was miałby taki namiar na coś takiego to byłabym wdzięczna za wskazówki. Podejrzewam, że i tak pojedziemy ale mimo wszystko czułabym się bezpieczniej z jakimś zaufanym namiarem. A tak puki co cieszę się podobnymi klimatami u siebie na podwórku :D
A TO MOJE MARZENIE ......
środa, 18 maja 2016
Za mało ......
Oj, za mało. Człowiek by chciał posiedzieć , odpocząć i pocieszyć się wszystkim tym co dookoła a tu niestety. Kruca bomba mało casu :))) Chciałabym zrobić wszystko to co trzeba, to co sobie wymyślam a potem usiąść i się nacieszyć wszystkim a tu niestety brakuje mi czasu bo jest jeszcze praca oczywiście. Wpada człowiek po pracy i stara się nadrobić chociaż troszkę . Kolejny dzień się kończy a ja znowu z czymś nie zdążyłam. I koło się zamyka bo to czego nie zdążyłam dzisiaj przypadnie zrobić jutro. Czy Wy też tak macie czy to tylko mi się tak zdarza ? Może jestem niezorganizowana ? Tak, może to tu tkwi problem. Chociaż do tej pory tak nie uważałam ale kto
wie ......
Znalazłam gdzieś w internecie podczas kopania wśród różnych przepisów Sernik OREO. Zdjęcie mnie rozbroiło totalnie, ślinka ciekła na samą myśl o smakołyku. Nie było rady trzeba było zrobić i już. Więc zrobiłam.
I niestety się zawiodłam. Owszem ciasto wyszło dobre, ale samego smaku oreo dla mnie stanowczo za mało. Zjeść zjedliśmy i to bardzo szybko :))) ale myślałam, że będzie bardzie oreowe .
środa, 4 maja 2016
Wiosna dookoła ......
Gdzie okiem nie sięgnąć wszystko kwitnie. Maj to chyba najpiękniejszy miesiąc w roku.
Te zapachy kwitnących drzewek owocowych czy bzów ..... Mmmmhmmmmm tego nie da się z niczym porównać. Jest po porostu cudnie, bajkowo. Wszystkie posadzone przez nas drzewka kwitną w tym roku bez wyjątku. Zaczęło się też przesiadywanie tarasowe :)
Każda kawka czy herbatka pita jest na powietrzu. Po prostu jakaś niewidzialna siła ciągnie mnie na słoneczko. To już po prostu obowiązek pić wszystko i jeść na tarasie. Siadam na słoneczku z kawką do tego zabieram zawsze ze sobą książkę żeby choć na chwilkę poczytać. Gdy tylko pogoda nie stroi fochów, korzystam :)))
Córcia wygrała drugi raz z kolei konkurs piosenki anglojęzycznej :))) Teraz dalsze przygotowania do kolejnego konkursu 7.06 więc śpiewom nie ma końca ;P
środa, 20 kwietnia 2016
Ania z Zielonego Wzgórza ......
Projekt szkolny na ulubioną lekturę. Nie powiem bo córcia się przyłożyła a ja z wielką chęcią robiłam za fotografa jak i przypadła mi rola Maryli Cuthbert :))))
sobota, 2 kwietnia 2016
Przez wiosnę .......
Dokładnie tak, wszystko przez nią :)))
Już jestem zalatana .... Święta minęły mi tak szybko, że nie zdążyłam się obejrzeć a już było po nich.
Nawet nie wiem kiedy. Wiosenne porządki pochłonęły mnie bez reszty.
Ogarnęłam już każdy nawet najmniejszy kącik. Podwórko też już przygotowane na nadchodzący sezon. Wszystko posprzątane, wygrabione, pograbione. Po prostu już. Jestem zwarta i gotowa na wszystko. Jakoś mnie ta wiosna tak nastroiła, że sił mi nie brakuje i cały czas czuję jakby niedosyt.
Wszystko mi się chce. Energia mnie rozpiera. Uwielbiam się budzić rano , widzieć błękitne niebo i słyszeć śpiew ptaków aż się wstawać chce :) Pogoda robi swoje .
Znowu rodzinka łosiwatych zaczęła mnie odwiedzać. Pomniejszyła się o jednego osobnika ale przychodzą. Nie tak regularnie jak wcześniej ale pojawiają się. Oprócz tego całe tłumy saren i zajęcy są dosłownie codziennie.
Dodatkowo w mojej branży zaczyna się właśnie gorący sezon więc nuda na pewno nie będzie mi doskwierać. Pracy coraz więcej. Córa ma we wtorek egzaminy , w środę przyjeżdża syn więc dzieje się i będzie się działo. Moja prawie gimnazjalistka znowu bierze udział w kolejnym konkursie wokalnym , więc po wtorku po egzaminach zaczną się przygotowania do konkursu.
I oby tak dalej .......
sobota, 5 marca 2016
Już by się chciało .......
Mogę powiedzieć , że i ja już jestem zaprogramowana na nadejście wiosny. W końcu otrząsnęłam się. Zaczyna mi się chcieć :) Zaczynam chodzić i zglądać po kontach co tu posprzątać, przestawić lub zmienić. To się u mnie tak właśnie zaczyna. Zaplanowałam już zmiany na tarasie na ten sezon . Teraz jeszcze by się przydało troszkę ciepełka i super wiosennego słoneczka i można by było ruszać z robotą. Pogoda jak same widzicie jeszcze nie wiosenna. Jednego dnia leje jak z cebra drugiego wieje, że mało głowy nie urwie a trzeciego pada śnieg , który co gorsza nie topnieje. Jednak to już mnie nie zniechęca. Cierpliwie czekam bo za dużo pomysłów w głowie by znowu zapadać w zimowe odrętwienie już mi się to nie uda. Dodatkowo z początkiem kwietnia syn wpadnie do domciu na kilka dni więc jest co planować :)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















